DREAMCAST

Obrazek

Witajcie z nową porcją retro roomu. Dziś zajmiemy się konsolą na którą wciąż wychodzą nowe tytuły, jest sprzętem kultowym i po dziś dzień wygląda jak futurystyczna maszynka z filmów S-F z lat 90. Mowa o Dreamcast! Przez wielu pieszczotliwie nazywana makaronem…

Zaczynamy!

W roku 1998, 27 listopada rozpoczęto sprzedaż tej oto nowej platformy szóstej generacji. Jak wiemy w tamtych czasach królowała konsola psx i wcześniejsza konsola segi , Saturn. Jednak Dreamcast nadszedł wraz ze swoją grafiką! Która na tamte czasy była wprost oszałamiająca. Żywcem wyjęta z automatów dostępnych wtedy w salonach gier.  Maszynka ta opierała się o Windows CE i zastosowano w niej namiastkę dzisiejszych płyt DVD bowiem przedstawiono napęd GD-ROM. Płyty GD-ROM były w stanie pomieścić 1,2 GB co dawało twórcom nowe możliwości rozwoju. Co było wielkim atutem dla makarona.

A można było pomyśleć.

Wszystko szło jak świeże bułeczki do pewnego momentu. Momentu który zmienił bieg wydarzeń na tyle że sprzedaż jak i zainteresowanie twórców dość mocno spadło. Chodzi oczywiście o piractwo. Zabezpieczenia zastosowane w owej konsoli były tak słabe że po pewnym czasie zastosowano pewien exploit który nazywał się UTOPIA. Polegało to na włożeniu wypalonej płyty cd z wypalonym exploitem do napędu i późniejszą podmiane na „kopie zapasową” gry. Potem nastał czas self bootów który służył do wgrywania w obraz płyty specjalnego pliku czy też programu który powodował odpalenie kopii bez utopii na nieprzerobionej konsoli. Piractwo rozchodziło się wszem i wobec. Chęć wydawców do wydawania tytułów malała.Wychodziły głównie tytuły z pod wydawców powiązanych i zawsze chętnie wypuszczających gry na konsole Segi.

Nie ma tego złego …

Zabezpieczenia zdjęte, to pozwalało zacząć działać programistom fanatykom. Scena domowych homebrew sięgała wysokiego pułapu. Dostaliśmy odtwarzacz mp3, video, a także emulatory i ciekawe produkcje które momentami były równie dobre jak te od dużych wydawców.Wszystko dzięki kompatybilności konsoli z Windows CE. To pozwalało w łatwy sposób przygotować np. konwersje z PC. Co jeszcze jest in plus? Być może gdyby nie zdjęte zabezpieczenia nigdy nie było by nam dane zagrać w half-life na dc. Który to był gotów jednak nigdy nie został oficjalnie wydany.

Smutna to historia.

Jednak nie do końca bowiem DC sprzedano w 10,6 milionowym nakładzie. Dostaliśmy 720 w większości świetnych tytułów na tą konsole (słynne już Shenmue 1,2 do tego soul calibur, headhunter, jet set radio i inne wspaniałe tytuły.) Co lepsze mali wydawcy i fani wciąż wydają gry na tę konsole co jakiś czas i można je kupić w ograniczonej ilości w wersjach pudełkowych. O czym jeszcze warto wspomnieć? Fajnym zabiegiem było wypuszczenie BLEMCASTA! To emulator psx specjalnie wypuszczony na Dreamcasta. Krążą pogłoski że emulator ten podbijał grafikę i dźwięk w grze jednak ja nigdy się z tym nie spotkałem.

Co ja o nim myślę?

To świetny sprzęt, sam posiadam wraz z 3 padami. Wiele starań pokonałem by go zdobyć.W końcu trafiłem na wersje amerykańską i wiem jedno. To nie jest konsola z którą się nie rozstaje. Jednak ma to coś w sobie co powoduje że się do niej wraca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s