RECENZJA# DUKE NUKEM FOREVER

20110610144854

Ogrywając Duke Nukem Forever moge powiedzieć tylko jedno- król powrócił. Zdaję sobie sprawę z tego, że początkowe zdanie mógłbym zostawić na koniec jako podsumowanie całego tekstu i trzymać czytelnika w niepewności, w którą stronę powędruje mój werdykt. Fakt jest jednak taki, że nie ma z czym zwlekać! 15 lat tworzenia gry w zupełności wystarczyło by stworzyć coś, czemu warto poświęcić swój czas. A może nie do końca?

1

Owczy pęd i walka z wyobrażeniami

Jeżeli jeszcze nie sięgnąłeś po Duke’a to powodów może być kilka. Jednym z głównych może być fakt, ze owa gra uważana jest za kompletnie złą, niedoskonałą, dobrą gdyby wyszła 15 lat temu itp. itd. Czas oczekiwania na ten tytuł stworzył pewnego rodzaju ideał w głowach fanów i z jednej strony trudno im się dziwić biorąc pod uwagę fakt 3 różne zwiastuny na coraz to nowszych silnikach graficznych. Z drugiej jednak strony powiedzmy sobie szczerze. Duke Nukem nigdy nie był marką wybitną, a głównym kolorytem w palecie tytułów z jego udziałem był i pewnie zawsze będzie Duke Nukem 3d. Trudno więc powiedzieć, czego tak naprawdę oczekiwali fani. Wielokrotnie wymienianej sporej interakcji z otoczeniem, przyjemnego strzelania i masy żartów jak na główną postać przystało. No i to dostali!

3

Długi początek

Przyznam szczerzę, że Duke nie unika początkowych dłużyzn. Rozumiem jednak ten celowy zabieg kręcenia się po rezydencji naszego bohatera i zwiedzania jego odznaczeń, obrazów

i fotografii w wyjątkowych sytuacjach. Cokolwiek byś nie zobaczył to po takim spacerze wychodzisz z założeniem, ze ten gość to ktoś mocarny, a jego ego wręcz wylewa się z ekranu. Dalej nie jest inaczej, wciąż podążasz w celu rozwoju fabuły i po drodze dowiadujesz się co z czym się je. Jeśli jednak uda ci się przez to przebrnąć to nie będziesz żałował. Pod warunkiem, ze nie liczyłeś na typową strzelankę. Strzelania nie ma tu tyle w porównaniu do innych konkurentów. Nie jest to jednak niczym złym, gdyż to co na nas czeka jest równie emocjonujące. Jazda po rezydencji małym samochodem zdalnie sterowanym, elementy platformowe jako zminiaturyzowana postać, przejażdżka Monster Truckiem i poszukiwania wibratora…2

Ta gra jest popieprzona!

W swoim życiu grałem już w cholernie dużo gier, trudno jest więc mnie zszokować tym co widzę na ekranie podczas rozgrywki. Duke jednak momentami rzuca w ciebie terapią szokową i w zamian za tak bardzo upragnioną przez fanów interakcje zostajesz za to nagradzany. Drogi graczu wyobraź sobie sytuacje w której w ciemnym tunelu mijasz obślizgłe ścniany, na których to w wielu miejscach wiszą piersi. Gdy je uderzysz dostajesz powiększenie paska życia, nie jest to może bardzo niszczące mózg w porównaniu z tym co ujrzysz dalej. Jęczące zewsząd kobiety które są przymocowane do podłogi i gwałcone przez obcych, za drzwi robi odbyt otwierany… palcem. To level najmocniej odbijający się na psychice, ale przez 15 godzin gry takich nazwijmy to umownie „smaczków” jest więcej. Nie jest to na szczęście główna tematyka gry tak więc spokojnie. Warto jednak zaznaczyć, że w tym przypadku „dozwolone od lat 18” jest słuszną wartością:)

4

Dobra! Samochody, miniaturowy Duke, sex poziomy… STRZELANIE!?

Wykluczając wszelkie inne poziomy będące przejściem od strzelania do strzelania, samo niszczenie wrogów jest wyjątkowo satysfakcjonujace, poziom trudności nawet na easy jest wymagający i jakoś tak ogólnie przyjemnie i staroszkolnie. No wykluczając kilka spraw. Duke mimo tak sporego arsenału wielu broni może mieć przy sobie tylko 2, z czego z bossami możemy rozprawić się tylko poprzez rakietnice. Logicznym więc jest, że przez całą grę warto trzymać ją przy sobie, tak więc zostaje nam tylko jeden slot, w którym ja osobiście trzymałem głównie shotguna gdyż ten sprawdzał się najlepiej w walce ze świniami z kosmosu. Dziwnym rozwiązaniem jest również samoregeneracja głównego bohatera. Nie wiem czy w tym tytule nie wolałbym apteczek i respawna. Regeneracja życia poprzez ego nie wydaje się być zbyt logiczna. Dodatkowo mamy do wyboru 4 specjalne sloty na hologram z naszym wizerunkiem, który pomoże zmylić wrogów. Noktowizor (pomocny przy tragicznych poziomach wodnych), Piwo (duke upija się po jednym),

i sterydy. Po dwóch ostatnich dysponujemy chwilowo zwiększoną siłą, lub mniejszymi obrażeniami podczas walki. Wspomniałem o wadach. Tych jak w każdym tytule nie można pominąć.

5

Wady? A to nie są takie mody do Dooma 2?

Największą wadą Duke Nukem Forever są Loadingi podejrzewam, że spowodowane złą optymalizacją silnika. Byłbym w stanie znieść 1 minutowe wczytywanie tylko na początku nowego poziomu. Niestety każda przegrana wiąże się z paskiem postępu. Głupim mechanizmem w całej sprawie jest to, że bardziej chcesz przejść grę dalej i nie zginąć, by nie musieć czekać np. gdy zasiadasz do konsoli jak ja czasami na godzinę dziennie. A jak już mówiłem poziom całości jest momentami wygórowany. Niestety nie zawsze z powodu naszych umiejętności, a źle przemyślanych lokacji, w których przyjdzie nam skakać po platformach. To element wykonany najsłabiej i mimo że pomysłowo to nie wystarczająco dobrze. Zbliżamy się do końca moich przemyśleń na temat króla i tak jak zawsze chciałem zaatakować temat muzyki w grze. Niestety w tym przypadku nie zwróciłem na nią uwagi kompletnie. Jedynie wtedy gdy zostałem z nią sam na sam w trakcie ekranu wczytywania poziomu. Przyznacie jednak, że to niezbyt wystarczający powód by się nią zajmować.

Podsumowując

20 zł! Tyle zapłaciłem za swój egzemplarz na xboxa 360. Za te pieniądze uważam, że tytuł jest godny polecenia. Nie zwykłem słuchać tłumu mówiącego co jest złe, co jest dobre. Kolejny raz dobrze na tym wyszedłem. Duke to kawał dobrej gry. Nie zoptymalizowanego kodu, który jest świetną reklamówką dla kogoś kto z tą marką nigdy nie miał zbyt wiele wspólnego. Ja nabrałem chęci do sięgnięcia po starsze pozycje i mam nadzieje, że kolejny tytuł z tym bohaterem będzie jeszcze lepszy, albo tak samo dobry.

Ocena końcowa? 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s