SZLAMOWE RECENZJE# CASTLE OF ILLUSION (SEGA MASTER SYSTEM, SEGA 1990)

castle

Myszka Miki przebyła długą drogę od 1928 roku. Pojawiła się w wielu filmach animowanych, komiksach, książeczkach dla dzieci i grach. Przez ten czas stała się najbardziej rozpoznawalną myszą na świecie oraz dobrze sprzedającą się marką. W 1990 roku pojawił się tytuł o nazwie Castle of Illusion Starring Mickey Mouse będący niezwykłą platformówką dostępną na wiele konsol Segi. Ja zajmę się wersją, która szczęśliwie wpadła mi w ręce jakiś czas temu – przeznaczoną na Segę Master System.

Pewnego razu dziewczyna Mikiego zostaje porwana przez złą wiedźme Mizrabel i nasz bohater musi udać się do tytułowego Zamku Iluzji by ją uratować. To jednak nie wszystko. Mysz musi zebrać porozrzucane po zamku kolorowe diamenty, dzięki którym zbuduje tęczę, by potem wdrapać się po niej na wieżę zamku, gdzie Minnie jest przetrzymywana. W zasadzie to tyle, jeżeli chodzi o fabułę. Porwanie ukochanej to popularny schemat w tytułach tego typu, wystarczy wspomnieć klasyki z wąsatym hydraulikiem lub serię Adventure Island. To w niczym nie przeszkadza – piękna grafika, dobre sterowanie i odpowiedni poziom trudności powodują, że trudno oderwać się od tego tytułu. Trudno było mi uwierzyć przez cały czas rozgrywki, że Sega Master System to przedstawiciel tej samej generacji co NES.

coi (1)

W Zamku Iluzji jest sześć zróżnicowanych poziomów. Między innymi wielka wieża zegarowa, fabryka słodyczy i komnaty. Na końcu każdego z poziomów czeka na nas boss, który zawsze zaskakuje swoim wyglądem i wymaga odpowiedniego sposób, żeby go pokonać. Z uczuciem zaskoczenia w żadnym razie nie przesadzam, bowiem przyjdzie nam się zmierzyć z takimi zawodnikami jak tabliczka czekolady, zegar stojący lub wielkie drzewo. Wiem, że to może brzmieć infantylnie. Grafika też sugeruje grę skierowaną do młodszego odbiorcy. Nic bardziej mylnego. Kiedy po raz pierwszy przegrałem dostrzegłem dziewięć możliwości kontynuacji gry. Wydawało mi się wtedy, że to dużo i nie będzie żadnego problemu ze zrecenzowaniem Castle of Illusion. Jak zwykle się myliłem i zastanawiałem się przy tym jak z danym poziomem poradziłby sobie jakiś malec. Z moich ust nie raz padły niecenzuralne słowa w momencie kolejnej porażki.

xzx

Wspominając o poziomie trudności i rozgrywce warto przedstawić jakimi umiejętnościami nasz bohater dysponuje. Możemy skakać, poruszać się w obie strony i atakować na dwa sposoby. Pierwszy z nich to naskakiwanie na wrogów “zadkiem” Mikiego, drugi to ciskanie podnoszonymi z ziemi skrzynkami, cegłami, beczkami itp. Podnoszenie i niszczenie różnych przedmiotów daje nam nowe możliwości i bonusy na przykład w dodatkowe życia (standardowo posiadamy trzy) lub tort (zapełnienie paska energii). Te wszystkie umiejętności nie nużą do końca rozgrywki. Wykorzystano również mini zagadki logiczne typu podrzuć beczkę w dane miejsce by doskoczyć lub zdobycie klucza schowanego pod cegłami. Rozgrywka trwa od dwóch do trzech godzin, jeżeli jest się wprawionym w tego typu gry. Ja spędziłem przy tym tytule cały dzień bez wyłączania konsoli. Przerwa spowodowana była głównie brakiem cierpliwości lub obowiązkami. Jedak zdecydowanie nie żałuję.

Ten tytuł to genialna rzecz w swej klasie. Czerpie dużo z konkurecyjnych gier tamtego okresu, ale przedstawiono te inspiracje na swój sposób. Dobry czas rozgrywki i piękna oprawa graficzno- muzyczna. Jest jeden problem. Poziom trudności jest dostosowany do możliwośći dojrzalszego gracza, a cała reszta sugeruje, że Castle of Illusion było pozycją dla dzieci.
9/10

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s