Recenzja# DJ HERO (PS2)

dj hero

Gdy Guitar Hero zdobyło wielki tłum zwolenników nastał czas przedłużenia formuły w formie plastikowego sprzętu dj-skiego. Początkowa cena zestawu Dj Hero oscylowała w granicach ceny prawdziwego, przyzwoitego miksera dla chcących spróbować swoich sił w miksowaniu kawałków, co skutecznie odstraszało od tego growo-muzycznego akcesorium. Od daty premiery minęło jednak sporo czasu i teraz można całość nabyć w granicach 60-100 zł. Jeśli w dalszym ciągu ktoś się zastanawia to mam nadzieje, że poniższy tekst pozwoli rozwiać wszelkie wątpliwości.

Gra- Muuuuuzyka!

Muzyka to podstawowy atut tej gry i nie da się obok tego przejść obojętnie. 90 zmiksowanych ze sobą kawałków przypadną do gustu każdemu. Jeśli nie z zamiłowania, to choćby z ciekawości co można zrobić z połączenia np. Black Eyed Peas i Benny Benassi. Warto przygotować się również na dłuższe posiedzenie z każdym remixem bowiem rozgrywka podzielona jest na „sety” (Czyli zbiór kawałków odpowiednie ze sobą połączonych przejściami.) Tak więc o 5 minutowych posiedzeniach nie ma mowy i dobrze, bo to właśnie miód tej gry.

Od początku spotkania z DJ Hero czułem, że nie będzie łatwo. Posiadam spore obycie z plastikowymi instrumentami, ale to co oferuje djska odsłona nie ma nic wspólnego z serią Guitar Hero. Wszystko za sprawą gameplayu. Ten jest, na pozór podobny do starszego brata, ale jednak zgoła inny. Zacznijmy od początku. Nasz kontroler posiada 3 klawisze na „decku”, fader (suwak do zmieniania ścieżki utworów), pitch (głównie do zmieniania dźwięku i podbijania punktów, odpowiednik wajchy w GH) i przycisk „midi”, pod który popisane są odgłosy, różne dźwięki i okrzyki mające uprzyjemniać nam euforie udanego seta. W zależności od poziomu trudności dane nam będzie używać odpowiednią ilość przycisków w różnym natężeniu. Ja przetestowałem dwa standardowo zaczynając od Easy. Łatwy tryb oferuje nam używanie 3 przycisków przez całą rozgrywkę, która ogranicza się do scratch’ów i wciskania klawiszy decka na zmianę. Nuuuuuuuuuda! Cała przyjemność, a zarazem trudność ogarnięcia zaczyna się przy Medium. Ten tryb pokazuje całość możliwości, wykorzystując przy tym 3 przyciski i suwak. Pierwsze 30 minut roztkliwiałem się nad tym, że to cholernie trudne i jednocześnie zachowuje pewien schemat prawdziwej próby miksowania kawałków. Na plus zasługuje zdecydowanie wyżej wspomniany fader, który trzeba brać na tzw. „wyczucie” i pierwsze spotkanie doprowadzi nas do zdziwienia, że po przesunięciu nim na maksa w lewo lub prawo powoduje wyciszenie obu ścieżek. Jeśli już tyle piszę o całym kontrolerze to śmiało mogę stwierdzić, że wygląda o niebo lepiej niż plastikowa gitara designem prosto z chińskiego bazaru.

dj-hero-ren-wii-rm-eng-1248879282

No okej, wróć do gry!

Wracam! Testowałem owy tytuł na ps2 i szczerze nie ma się do czego przyczepić. Graficznie nie dostrzegałem większych braków, poza „pikselowatą” publicznością, ale nie przeszkadza to wcale. Na ekranie dzieje się tyle, że nie jesteś w stanie ogarnąć jeszcze tego co dzieje się w tle. Przechodzenie setów jednego po drugim to już samo w sobie niezła frajda. Twórcy postanowili mimo wszystko to nieco urozmaicić. W związku z tym do naszej dyspozycji oddano szereg opcji do odblokowania. Począwszy od słuchawek, kończąc na arenach, na których będziemy mogli zagrać naszą postacią. Choć gra posiada masę świetnych elementów pojawia się tu też jeden słaby, będący czymś wepchniętym na siłę. Celowym marketingowym bełkotem, który stał się jednym zbiorem utworów. Mowa o kooperacji naszego decka z wyżej wspomnianą gitarą. Najsłabszy element z dwóch powodów. Pierwszy z nich to strasznie słabe zgranie gitarowych wstawek z tymi djskimi. Powoduje to totalny chaos, którego nie da się znieść przez całość zbioru. Drugim słabym punktem jest możliwość uczestniczenia przez gitarę tylko w wybranych kawałkach. Choć może to i lepiej…

dj-hero-xbox-360-045

Podsumowując.

Jeśli jeszcze nie dopadłeś swojego egzemplarza, a lubisz gry muzyczne to nie masz na co czekać. Obecna cena tylko zachęca, a jakość akcesorium powala na tyle, że bez wstydu możesz postawić deck na półce.Polecam!

Ocena 5/6

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s