Kilka słów o samotnych dzieciach

kilka słów o

Co jakiś czas pojawiają się przypadki, gdzie jakiś malec zastrzelił matkę, zranił rówieśników, lub zrobił inny niecny uczynek nie zasługujący na pochwałę. Jak dobrze wie każdy gracz w takim momencie pojawiają się zazwyczaj gry w tle całych wydarzeń. Począwszy od Call of Duty, kończywszy na innych znanych tytułach. Czy to faktycznie wina gier? Oto kilka słów na temat takich sytuacji.

Gry- nie ma w nich winy? I tak i nie.

Gry- winą za całe zło świata? Być może zabrzmię trochę jak ćpun broniący „trawki.” Jednak nie uważam, że to medium może powodować jakiekolwiek zaburzenia psychiczne. Brevik i inni psychopaci nie zostali stworzeni przez gry, tylko przez inne czynniki, a to, że ów gość był fanem CoDa to tylko przypadek. Pewnie lubi także snickersa, liona, pepsi i inne rzeczy z których korzysta każde z nas. Rozsądne prawda? Mniej rozsądni wydają mi się dziennikarze, którzy bardzo lubią generalizować i wrzucać wszystko do worka z napisem złe, dobre. Nie jest to profesjonalne podejście, ale bardzo chodliwe. Dlatego często przy każdej okazji sięga się po ten znany argument, który wcześniej różnił się tylko medium wykorzystywanym do wytykania palcem ( muzyka- Marilyn Manson winny masakrze w amerykańskiej szkole, czy filmy epatujące krwią i agresją) Wróćmy jednak do dzieci, które w jakiś sposób posuwają się do nienormalnych czynów.

Skoro nie gry są problemem to co?

Traktowanie konsoli z grami, komputera, telewizora jako niańki jest debilnie naiwne. Dokładnie tak debilne jak ostatnia sytuacja w IOWA gdzie 13 latek zastrzelił swoją matkę, gdy ta nie pozwoliła mu grać w Call of Duty. Wiecie co jest najgorsze w tej historii? To że ten 13 latek w wieku 11 lat dostał od ojca na urodziny strzelbę. TAK! Dostał strzelbę. Co dotarło do większości medium? To, że nie mógł pograć w ulubioną grę i zabił matkę. To było najważniejsze, nie to, że ten malec miał dostęp do broni. Nikt też nie zastanawia się nad tym , że ten dzieciak mógł być bardzo samotnym chłopcem, który grał po sieci w jakąś grę tylko po to by z kimś porozmawiać, tylko po to by ktoś poświęcił mu chwile swej uwagi. Nikt nie zastanawia się także nad tym co COD robił u 13 latka w pokoju. Istnieje przecież PEGI, które mówi dla jakiego gracza przeznaczona jest gra. Nikt nie zwraca na to uwagi, nawet u nas w kraju. Spróbuj wysłać dzieciaka do empiku i poproś by kupił ci grę +18. Nie ma problemu! Nikt nie zwraca na to uwagi bo dorośli, którzy nie grają uważają, że gry są dla dzieci, tak jak komiksy. Kiedy coś się dzieje atakuje się medium, którego się nie rozumie i nawet nie próbuje pojąć. Nie rodziców, którzy olali sprawę, nie sprzedawcę, nie inne czynniki. Tylko gry. Bo gra jest dla dzieci, a gry to zło. Paradoks?

Trochę prywaty

Tak jak napisałem wyżej uważam , że gry same w sobie nie są powodem agresji i „kipienia mózgu”. Mówię to jako gość, który gra od małego i nigdy nie nikogo nie zabił, nie pobił, nie naubliżał na ulicy z powodu tytułu z jakim mam problem. To co jest powodem tego wszystkiego moim zdaniem to samotność tych dzieci i ludzi, brak akceptacji od strony najbliższych, troski itp. To smutne, ale prawdziwe…

A jak wy uważacie?

15 responses to “Kilka słów o samotnych dzieciach

  1. Moim zdaniem trochę potrafią zepsuć psychikę i tu nie musi być to związane z jakimś tytułem itp., bo mama nie kupiła mi gry czy coś w tym stylu, agresje może takie dziecko wyrażać w różny sposób i nie musi od razu zabijać człowieka. Małe dziecko widzące, że agresja jest spoko, bo w grach strzela i bije się, a do tego zdobywa za to punkty czy kolejny level wyzwala w nim pewną ekscytacje, za pewne myśli sobie, że jak pobije kolegę to nic mu za to nie grozi, a wręcz przeciwnie zrobi coś pożytecznego. Oczywiście nie mówię tu o wszystkich dzieciach i o wszystkich ludziach, ponieważ ludzie dzielą się na odpornych psychicznie i tych nie. To wszystko dziecku powinien wyjaśnić moim zdaniem rodzic, pozwalając grać w mordobicie. Jak trafi na dziecko osamotnione i słabe psychicznie to może się zdarzyć, że w przyszłość będzie widział tylko kratki.
    W naszych czasach nie było tak dobrych gier graficznie i tak okrutnych, teraz ośmiolatki grają w gry oznaczone dla tych pełnoletnich, więc.

    A czy ja wiem czy ty taki spokojny jesteś, hah a niech myślą, że masz spokojne usposobienie🙂.

  2. W sumie nic nowego, ale ładnie ubrane w słowa. Przewrażliwione i niebezpieczne jednostki istniały zawsze. I będą istnieć. Bo jesteśmy agresywnym gatunkiem drapieżnika. Osobiście uważam, że gry tak naprawdę potrafią człowieka uspokoić – wyładować gniew, rozładować napięcie. Oczywiście nie jestem ślepy, potrafią i źle na dzieciaka wpłynąć, gdy nikt go nie kontroluje, gdy rodzice i otoczenie się nim nie zajmują, olewają go. Wtedy gry mogą ostatecznie coś poprzekręcać w głowie. Ale w takim rozumieniu gry to tylko swoiste narzędzie. Tak jak winę za morderstwo nie ponosi nóż, tak i w przypadku takich afer nie można zwalić winy na „te paskudne gry”.

    • Temat w zasadzie został poruszony dzięki crazymilkshake, która napomknęła swego czasu o tej aferze w iowa, udało mi się poznać więcej faktów i to zaowocowało tym tekstem. Dzięki za ciepłe słowa. Czasami jest tak, że pewne oczywistości muszą zostać poruszane. Czasami trafiamy w różne miejsca w sieci i być może tekst o podobnych poglądach zaowocuje pewnym przebudzeniem wśród rodziców itp. Warto w to wierzyć, warto się łudzić…

  3. Gry – dzieło Szatana, będę o tym pisał, choć w nieco innym kontekście we wrześniu do naszej szkolnej gazetki. Chodliwy temat.

    Pewnie już o tym pisałem, byłem raz świadkiem (bodajże w Media Expert) następującej sytuacji:
    Miejsce akcji : regalik z grami, dosyć ubogi asortyment, trzeba zaznaczyć;
    Bohaterowie: pani Mama dziecka, Dziecko (jakieś 10 lat), Nieogarnięty pracownik sklepu;

    Pani Mama dziecka i Dziecko stoją przed regałem z grami, próbują coś wybrać. Nieogarnięty pracownik sklepu poleca „Wolfensteina”, argumentując tym, że gry z tej serii są świetne.
    Raz – jak można dziesięcioletniemu dziecku, które gry kupuje z matką, próbować wcisnąć produkcję, opierając argumentację tytułami wydanymi na długo przed narodzinami tego dziecka?
    Dwa – jak można dziesięcioletniemu dziecku i jego niezorientowanej matce próbować wcisnąć grę ze znaczkiem 18+?
    Wniosek – matka dziecka nie ma pojęcia, co robi jej syn przed komputerem. Pracownika sklepu z kolei mało obchodzi, byleby sprzedać jak najwięcej. A potem jest lament, bo dziecko grało w grę ze znaczkiem 18+ i kogoś zastrzeliło. Nonsens.

    Ja do tej pory nie gram w FPS-y. Wystarczy mi wysyłanie całych oddziałów na rzeź pod toporami Orków albo ostrzałem artylerii.
    Wszystko jednak jest dla ludzi. A gry nie robią z nich psychopatów. To by było zbyt proste.

    • Nie robią, dla mnie to rodzice są głównie winni, chyba jak dla większości, ale gdybym nie miała nawet pojęcia o grach itp. to kupując swojemu dziecku cokolwiek, sprawdzałabym czy to odpowiednie do jego wieku, nawet jeśli nie wiadomo jakby prosił nie kupiłabym czegoś ze znaczkiem 16+ / 18+ dla przykładowo ośmiolatka.

    • Sytuacja niby nie do pomyślenia,ale prawdziwa. Sprzedawcy myślą by wypchnąć towar, a rodzice by pociecha się przymknęła i zajęła na chwil parę. Tak jak crazymilkshake, tak ja nie wyobrażam sobie kupować coś dziecku nie zerkając na oznaczenia na pudełku. Przecież nad tym PEGI pracował jakiś masakryczny sztab i kosztowało to trochę. Jak widać zbytecznie.

  4. Ja sobie myślę, że to całe PEGI to naciągane mocno jest.
    Co z tego, że w grze dzieciak zobaczy kawałek wirtualnego cycka jak
    wystarczy wejść na jakąś gów…ą sforę czy inne szit-portale gdzie w
    normalnym dniu bez problemu zobaczy zmasakrowane twarze ludzi,
    sesje z playboya itd. Wejdzie do kiosku gdzie w Fakcie od razu widzi
    rozebraną babkę i tak dalej. To jaki ma sens płacenie instytucjom by
    dbały o oznaczenie gier, skoro więcej zagrożeń (umownie mówiąc) czyha
    na dziecko w realnym a nie wirtualnym życiu. Zresztą, cycki są super fajne.
    Całe życie mi towarzyszą od najmłodszych lat a jakoś nie mam ochoty wieszać
    ich sobie na ścianie. To samo z zabijaniem w grach. To, że wysyłałem 20 lat
    temu miliony lemingów na śmierć nie znaczy, że gdybym miał możliwość to
    wysłałbym tak samo ludzi…chociaż wait…:P

    • Jak dla mnie główną wadą pegi jest zbyt mocne uogulnienie w postaci tych wszystkich znaczków ,” strzykawka” ,”pająk” , „pięść” Kto kupując grę w biegu będzie wiedział o co chodzi?

  5. pewne organizacje w USA, takie jak np. wszechpotężna NRA, nie pozwolą aby media zbyt mocno doczepiły się do faktu posiadania broni przez szajbusów, bo wolą przekonywać Amerykanów, że to dobrze, że każdy ma broń. A czy gry psują psychikę? Tylko jeśli założymy, że tak samo działa np. informacja o tym, że kogoś można zabić. Czyli aby zachować „zdrową” psychikę należałoby się od razu zamknąć w trumnie, bo nawet bez gier na różne sposoby jesteśmy uświadamiani o istnieniu śmierci i metodach jej zadawania. Gry to temat zastępczy, natomiast mogą być bezpośrednim katalizatorem agresji jeśli człowiek, który się nimi bawi nie wie, iż są zaledwie wirtualnym wycinkiem świata. Czyli, mówiąc krótko: nie został wychowany.

    Sex to kolejny temat po przemocy. Moja koleżanka mówiła mi, że w klasie jej córki (która ma chyba 7 czy 8 lat) standardem jest stosowanie full makijażu, malowanie paznokci na czerwono i farbowanie włosów. Inicjacja seksualna to już przeciętnie 12-13 lat. A my martwimy się, że ktoś zobaczy mglistą scenę seksu w grze? Buahaha😉

    • Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak to wszystko będzie wyglądać w kolejnych latach. Mając 7 lat myślałem jak tu uskrobać z kieszonkowego na nowego robota w celu pobawienia sie nim. Teraz dzieciaki mają dylematy co jest modne i dążą do szybkiej dorosłości. Świat mocno oszalał.

      • myślę, że nie mają tego typu dylematów… bo wiedzą, lub wydaje się im, że wiedzą co jest modne😉. Dylematem może być co najwyżej wybór taktyki osiągnięcia celów😉. Ale ogólnie nie wygląda to fajnie ;-(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s