Top 10 gier multiplayerowych wg. Crazymilkshake & Gramodrana

arcade-social-gaming-2

Przychodzi taki czas w życiu każdego gracza, że jeden pad przestaje być wystarczającym akcesorium do konsoli. Wiadomym jest, że gdy posiadamy w domu jakąkolwiek konsole to nadejdzie moment gdy padnie pytanie od bliskich nam osób : „Pogramy?”. Trzeba też przyznać, takowe zagadnienie to świetny pomysł na spędzenie czasu ze znajomymi, dziewczyną, rodziną. Nam z Crazymilkshake również zdarza się wejść ze sobą w szranki, tak więc postanowiliśmy zrobić kolejne TOP 10 na, które serdecznie zapraszamy.

Legenda: G – Gramodrana, C – Crazymilkshake

10. Tekken 5: Dark Ressurection (PSP)

Tekken5DRPS3

G: Darze tą gre wielką sympatią, gdyż to właśnie ona dała mi długie godziny rozwijania swojego zawodnika tylko po to, by spotkać się z C i jej dokopać (zazwyczaj było na odwrót). Walki zaowocowały tym, że doszło do odblokowania świetnego trybu jakim są kręgle. Grało się w nie z dużą przyjemnością i były dobrą odskocznią od wzajemnego kopania sobie tyłków.

C:Bijatyka każdy wie, na czym polega i jak wygląda. W Tekkena graliśmy już dawno, ale zapadł w pamięć, ponieważ nieźle się przy tym bawiliśmy, tak zwane stare dobre czasy ;p. Przy tej grze nasza rywalizacja sięgała zenitu, gdybyście widzieli nas w akcji zrozumielibyście (ach ta zawziętość). Przy takich grach zachowujemy się jak kumple, nie rywale, dlatego akurat Tekkena miło wspominam. No tak jeszcze kręgle niezła odskocznia, neutralizowały napięcie. ;p

9.Seria Just Dance (Wii)

just-dance-3-screenshot-four-player

G: Nie mam oporu w robieniu z siebie idioty. Tancerz ze mnie żaden i ogólnie ruszam się jak kolos,

ale nie jestem w stanie sobie odmówić podrygiwania z wiiremote w dłoni. Do tego jak tańczyć to w wyborowym towarzystwie. Na szczęście C rusza się o niebo lepiej ode mnie – może dlatego zawsze przegrywam (ostatnie zdanie można dwuznacznie interpretować).

C: Tak, tak Just Dance na Wii to niezły wysiłek fizyczny, który lubię. G znam gorszych tancerzy ;p. Lubię w to grać i tańczyć do różnych dziwnych piosenek typu: Funky Town , bądź tych lepiej znanych i bardziej energicznych. To niezła rozrywka i trening, dla tych, którzy lubią grać i śmiać się tak jak my z siebie. No, cóż muszę przyznać, że zawsze wygrywam z G (przykro mi).

G: Jeszcze ci pokaże!

8. Mario Kart (Nintendo DS)

Mario-Kart-DS-nintendo-25771505-1280-1024

G: Kompletnie nie znam się na tej grze. Jednak nie sposób było przejść obok tego tytułu obojętnie. Raz, że to Mario, a dwa- świetna zabawa i możliwość gry „ po sieci” bez żadnych opłat, kluczy i innych wydziwień współczesnych internetów. Do tego ta przewrotność akcji podczas wyścigu. Jeżeli nie dojechałeś do mety – nie czuj się wygranym. W ostatniej chwili wszystko może się zmienić.

C: Mario Kart to moja ulubiona gierka na DSa, przeszłam ją kilka razy i bardzo się cieszę, że ma możliwość grania przez sieć. Mogliśmy w to grać obok siebie i szturchać się łokciem, a także leżeć osobno w łóżku przed snem i dokopywać sobie wzajemnie i ludziom z innych krajów(przyznajmy czasem byli lepsi od nas).

7.Serious Sam (PC)

ChomikImage

G: Funkcja kooperacji w tej grze i niszczenia wszystkiego razem daje mnóstwo frajdy. Nas pochłonęła na długie godziny. Nie wiesz o czym mowa? Czym prędzej sprawdź i zgłąb tajemnice bezgłowych potworów, które krzyczą. Tak, w tej grze to możliwe!

C: To gra tego lata, graliśmy w nią do późnych godzin, usypiając sobie wzajemnie na ramionach, ale miał kto nas budzić, właśnie bezgłowy krzyczący potwór, w tej grze zobaczycie wszystko, nawet nie da się tego opisać. Na szczęście obyło się tu bez nerwów, ponieważ byliśmy po tej samej stronie i liczyła się współpraca.

Land of the Dead: Road to Fiddler’s Green (PC)

land

G: Multi w tej grze dla wielu może być lepszym rozwiązaniem niż Single. Możliwość eksterminacji zombie na punkty. Deadmatch w planszach wypełnionymi po brzegi truposzami itp. Tego nie ma w żadnej innej grze z tamtych czasów. Gra zabrała nam kilka wieczorów i założe się, że jeszcze zabierze nie jeden.

C: To kolejna gra tego lata, tu czasem liczyła się rywalizacja (zabijanie siebie nawzajem i zombiaków) i współpraca (zabijanie zombiaków i osób, które do nas dołączały pisząc : Hola!!!, a gdzie ten angielski??!! ). Grając tak późno, można się przestraszyć, uwierzcie mi, że miałam taką sytuacje, gdy jedno oko już spało, drugie zobaczyło nagle trupa w drzwiach, reakcji nie chcecie znać. Można by było do niej wrócić.

5.Wii Sports (Wii)

wii-sports1

G: Nic nie poradzę. Wii to poważnie bardzo dobra platforma do gier dla dwóch graczy. Choćby przez to, że sterowanie ogarnie nawet 90 latek. Wracając jednak do Wii Sports. Kręgle, golf, tennis, Boks i jak tu się nudzić? Zawsze jak stwierdzamy, że nie ma w co grać to sięgamy po to:) W końcu najprostsze rozwiązania są najlepsze.

C: Sport to zdrowie, a że można go łączyć ze świetną zabawą, bez męczarni na siłowni daje nam wielkiego plusa. Wii sport to gra dla każdego, chyba nie ma takiego kto się raz nie skusił lub skusi, gdy będzie miał okazje, by w to zagrać. Jak jest możliwość grania razem to kolejny plus, zwłaszcza tennis i kręgle, po co płacić, jak ma się za darmo! G ma racje, jak nie ma w co grać, to gramy w Wii Sport, to tak jak z ulubioną bluzą ;p G: Tłumaczę: Ulubiona bluza w naszym żargonie to bluza, którą się ubiera nie mając pomysłu w co się ubrać.

4.Resident Evil: Darkside Chronicles ( Wii/ dostępne też na ps3)

resident-evil-darkside-chronicles-wallpaper-1

G: Nie trzeba znać uniwersum RE, by się świetnie bawić. Proste zasady (gra typu celowniczek na szynach) i świetny klimat to to co powinno ciebie przekonać. Dodatkowym atutem jest to, że gra ta potrafi nieźle przerazić! Jedna z lepszych gier tamtego roku w jakie graliśmy razem.

C: Jak to się mówi i myśli, że pierwsza część jest najlepsza, w tym przypadku tak nie było. Próbowaliśmy grać w jedynkę, nie spodobała nam się, może dlatego iż najpierw zagraliśmy w dwójkę, która była świetna. Jak nie lubię strzelanek, tak przez tą grę zaczęłam się do nich przekonywać. Można się przestraszyć różnych dziwactw skaczących na ciebie albo ciemnych uliczek, z których wyskakują zombie.W takie gry razem jest raźniej.

3. Lego Batman ( Nintendo ds)

cartoons_lego_batman_013892_

G: Kto grał ten wie o czym mowa. Wersja na dsa nie wyróżnia się szczególnie. Dostajemy tą samą świetną klockową grę. Tytuł niezobowiązujący, który możemy przechodzić z doskoku nie zważając na fabułę. Mam „obsesje” Batmana, przez co C wkurzała się, że zawsze musi być Robinem.

C:Nasz kochany Baciu. Poskarżę się tu, bo gdzie indziej, zawsze muszę być Robinem, jeszcze G się dziwi, no kto by się nie wkurzył!? Na szczęście rolę są podzielone, każdy ma swoje czynności i zadania, ale także liczy się współpraca. Super jest w tej grze też to, że po przejściu jej Baciem i Robinem, odwracają się rolę, czyli stajemy się przeciwnikami naszych bohaterów.

2. Super Mario Bros 3 (nes)

57091-Super_Mario_Bros._3_(USA)_(Rev_A)-2

G. Gra świetna! Czuć innowacje w porównaniu do SMB. Do tego ładna grafika wylewająca się z ekranu, świetny dzwięk i zależność poczynań jednego gracza od drugiego. Masz Nesa? Polecam! Jedyny mankament to brak zapisu gry. Jednak da się to przeżyć i dobrze się bawić:)

C: Nerwów zżera ta gra, ale jednocześnie kusi żeby przejść ją całą, choć to dla mnie niemożliwe. Gra się na zmianę, ale oczywiście i tu muszę być Luigim, cóż za ironia losu. Nie należy do prostych, jednak można się przy niej odrobinę wyluzować, co samo przeczy sobie. Uwierzcie można, Mario to Mario – gra z dzieciństwa.

1.Kirby Adventure (Wii)

Kirbys-Adventure-Wii-01

G: Różowa kulka i przyjaciele to gwarant dobrej zabawy. Wraz z nadejściem „rewolucji” w NSMB i grania we dwoje na jednej plansz taką możliwość dostał również Kirby. Przyznać trzeba, że wyszło mu to na dobre i ta gra to sama słodycz. Możesz być koksem co ma 100 cm w bicepsie, ale miodności tego tytułu nie podołasz.

C:Kirby moja mała, różowa kuleczka, ale i tu nie ma wyjątków, ponieważ w tej grze również nie byłam Kirbym tylko jakimś pomocnikiem. Czasem udało mi się być pierwszą i zostać różową kulką(nawet tu była rywalizacja). Grafika jak to w Kirbym, słodziutko i ciasteczkowo, aż do zjedzenia. Na szczęście tu liczyła się współpraca. Łatwa i miła gierka, dla cukrzyków ;p.

To już wszystko:) Tekst pisany był w późnej porze wieczornej. Mieliśmy taki pomysł na wpis już cały tydzień. Udało się! Mam nadzieje, że uda się wam przez niego przebrnąć w ten kolejny leniwy weekend.

Trzymajcie się!

29 responses to “Top 10 gier multiplayerowych wg. Crazymilkshake & Gramodrana

  1. Nie za specjalnie mam doświadczenie w grach coopowych na konsolach, ale na pewno do tej zacnej listy dodałbym Lara Croft and the Guardian of Light i Left 4 Dead (pierwsze mi te tytuły do głowy przychodzą).

  2. Jeśli o split screen idzie, to ja najwięcej nagrałem się z kumplami w Lotus Turbo Chalange na poczciwej Amidze, tyle że nie na padzie a na joysticku, takim starego typu ze strzelającymi sprężynkami, które co jakiś czas nie wytrzymywały i trzeba było rozkręcać stare joye i wymieniać… tylko po co ja to tu pisze? I tak pewnie nikt nie wie o co chodzi😉

    • Spokojnie nie ma aż takiej posuchy w tym temacie:D Z amigą miałem do czynienia i zagrywałem się w mortala u kolegi. Jak ja mu zazdrościłem! Potem miałem Pc i on zazdrościł mi. Teraz chętnie bym cofnął czas i się z nim wtedy zamienił:P Co do joyów to fakt jest taki, że to straszne wygodne bestie, ale równie awaryjne:D

  3. U mnie ta lista by wyglądała zupelnie inaczej …
    Brakuje tu takich tytułów jak
    -Time Splitters [Cała seria]
    -Perfect Dark
    -Worms
    Ale to moje zdanie🙂

  4. moja lista wyglądałaby inaczej😉

    kolejność dowolna:
    – Counter Strike
    – Quake
    – Duke Nukem 3d
    – Worms
    – Lotus😉 ktoś wspominał i mi się przypomniało…

    i chyba tyle

      • Nie jest źle. Na jeden raz niestety. Skrypty zabiły Duke Nukema. Humor ok,
        dokładnie tego się spodziewałem. Multi kozackie przez miesiąc, potem achivmenty, których
        uczciwie się nie da zrobić. No i tak sobie leży od roku nie używany. Ogólnie naprawdę mogło
        być duuuuuuuużo lepiej.

      • Tak jak Turtles_Kolektor napisał,gierka na raz😦
        13 lat czekania tylko poto by grę ukończyć i zapomnieć ;(
        A multi takie złe nie było,w sumie to tylko w pierwszą planszę praktycznie grywałem😀

      • Mi zdarzyło się tylko ograć demo na platformie ONlive, a na resztę poczekam gdy złapie x360 lub ps3:)) Bo jestem strasznym masochistą i jak ludzie mówią wszędzie, że coś jest złe to zawsze to sprawdzam. Wiele razy okazało się, że coś nie jest wcale takie złe.😛

      • DNF nie jest zły, tyle, że jak wspomniał chrumcio to gra na raz, może dwa.
        Ja przeszedłem na dwóch poziomach trudności i trzeci olałem po dwóch
        levelach, bo prostu nie było w już w singlu NIC co mogłoby mnie zaskoczyć.
        A multi? Połowa ludzi siedziała na poziomie w kuchni a druga na dzikim zachodzie,
        na innych zdecydowanie mniej, brak dedykowanych uniemożliwiał często grę, niektóre
        achivementy były jak wcześniej wspomniałem absolutnie chore i niewykonalne a nagrodą
        była bezużyteczna figurka do apartamentu Dukea. Byłem jeszcze na etapie zakupu
        pierwszego „dodatku” z nowymi mapami do multi ale poza jedną interesującą bronią
        i tak szkoda było pieniędzy. Do drugiego dodatku nie dotrwałem a byłem naprawdę
        wielkim fanem Księcia. Więc gra jest spoko ale w trybie „przecena – kup teraz”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s