O GRANIU NA KONSOLACH PRZENOŚNYCH ( z przymrużeniem oka)

Wikipedia_gameboy_microPosiadam dość sporo systemów do grania które mianuje się jako konsole przenośne. Często zabieram którąś z nich ze sobą na różne wyprawy. Pytam jednak czy w naszym kraju ów konsole mogą się sprawdzać identycznie jak w scenkach reklamowych i kampaniach każdej z nich?

1. Granie w parku

Na czymkolwiek byś nie grał/a to nigdy nic nie widzisz w piękny słoneczny dzień. Bo przecież w takie dni wychodzimy do parku. Słońce odbija się od ekranów lub ekran jest zbyt ciemny,ogólnie nie czytelny. W reklamach natomiast ekran konsoli zawsze jest czytelny, a kolory wylewają się z ekranu z siłą większą niż promienie słoneczne.

2.granie w autobusie.

Jadąc autobusem mamy istny force feedback na siedzeniu. Polska to nie USA. Tu ulice mają własną historie która pomaga im wielokrotnie upodabniać się struktura do sera szwajcarskiego. Nic więc dziwnego że nintendo 3ds traci efekt 3d, a i w innych konsolach nie zobaczysz nic z racji tego że ręce ci się trzęsą tak że mija się to z celem. Jednak drogi to nie jedyny problem. Zawsze grając modle się żeby tylko jakaś matka nie usadziła obok mnie jakiegoś nadpobudliwego dzieciaka który nie dość że okopie moje nogi jak tylko się da to jeszcze wszczubi całą głowę w ekran (z możliwym rozszerzeniem pakietu o nadmiar pytań.) Matka wtedy odwraca wzrok i z niespotykaną ciekawością ogląda miasto przez szybe jakby nigdy tu nie była.

3.granie w poczekalni.

Mam 22 lata i grając na konsoli w dalszym ciągu na twarzach starszych ludzi pojawia się politowanie. Mam poczucie jakby to co robię mimo ze to nic godzącego w drugiego człowieka było czymś co należy stępić w zarodku.”Bo teraz mlodziez jest taka niedojrzała. Kiedy ja byłam młody/a to się na roli robiło i nikt nie myslał o gierkach i uciechach. Co innego swoisty mit zagrania przez 15 minut. Psp jest najbardziej zaawansowaną konsolą przenośną tamtej generacji. Jednak jej zaawansowanie nie ma nic wspólnego z przemyśleniem pod kątem rozgrywki kwadransowej. Jeżeli więc odpalasz już ów sprzęt to wiedz że 5 minut musisz poświęcić na wczytywanie gry, a przez kolejne 10 będziesz grał. Jednak nie licz na to że przez ten czas uda ci się ukończyć level. (na szczęście można konsolkę uśpić i dokonczyć w późniejszym czasie.

4.granie w szkole

Jedno z lepszych miejsc w których można cieszyć się rozgrywka… Oczywiście ironizuje. Choćbyś miał wsadzoną w konsole jakąś grę która jest oceniana 10/100 w każdym serwisie to każdy z twoich rówieśników w klasie będzie chciał w to zagrać na przerwie lub lekcji. Nie ma zmiłuj. Zaczynasz wtedy rozumieć ze bez potrzeby ładowałeś konsole przed wyjściem bo przecież z 8 h spędzonych w szkole konsole mialeś 15 minut w rekach z czego 5 min to próba ponownego włączenia po rozładowaniu. Taki los. O asertywności nie ma mowy. Głos ludu i tak będzie się domagał swej należnosci. W przeciwnym razie staniesz się „żyłą” i usłyszysz magiczne zdanie „Będziesz coś chciał.”

Wciąż jednak uwielbiam przenośki za niewątpliwie wspaniałe tytuły które pozwalają mi na zupełnie inne obcowanie niż na konsoli stacjonarnej. W końcu to właśnie od nich zacząłem poważną zabawę w kolekcjonowanie ( kolekcjomanie ). Mimo że jest tyle wad wyżej wymienionych miejsc to wielokrotnie brałem sprzęt ze sobą. Argumentacja że smartfon załatwił by sprawę do mnie nie przemawia. Oczekuje nieco innego podejścia do tematu. Absurdalnym jest jednak to że najczęściej na przenośkach gram właśnie w domu (ponoć większość użytkowników handheldów w japonii robi identycznie.)

4 responses to “O GRANIU NA KONSOLACH PRZENOŚNYCH ( z przymrużeniem oka)

  1. Nie zgodzę się, ja grywam w autobusach i to z powodzeniem na DSie… Nikt nigdy mi nie przeszkodził, nie zawrócił dupy, a jeśli się przyglądał to nie zwróciłam uwagi… Na studiach też człowiek grał i nikt z łapami nie przychodził… U mnie na roku masowe były psp, u znajomego same DS’y… Co rocznik to obyczaj. Grywam też w pociągach, mimo starych bab i pełnych politowania spojrzeń hipsterskich studentów pedagogiki…
    Przyznam, że większość czasu raczej gra się w domu, ale kiedy człowiek codziennie spędzać musiał więcej czasu poza domem i nie w pracy to się zabierało konsole wszędzie ;3

    • Może twoje miejsce zamieszkania jest bardziej komfortowe😛 Swoją drogą oczywiście tekst jest mocno na wyrost (to też z przymrużeniem oka). Jednak i mi wciąż się zdarza zabrać konsolkę tu i tam.

  2. co do grywania w poczekalniach – ja do tego celu używam smartka… i to rozwiązuje problem, bo telefon to telefon, kojarzy się lepiej niż konsola😉. A i swoją drogą, smartfony sprawdzają się do grania nie gorzej niż takie małe konsole…

    • Wszystko też zależy od upodobań. Nie przeczę jednak. Nie pogardzę partyjką w angry birds lub fruit ninja.:) jednak gdybym miał wybierać to wciąż wole konsole.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s