Różowe bąbelki, czyli Kirby Mass Attack!!! (Nintendo DS)

kirby-logo-434x390

Siemka!!!

W końcu! Miałam, w zasadzie dalej mam problemy z komputerem, ale jakoś wcisnęłam się na nie mój laptop, po za tym czas robił swoje, leciał i leciał. Także zaczynam już pisać o moim Kirbym.

Po pierwsze:

Sterowanie: Operujemy tylko ekranem dotykowym i patykiem. Wydaje się trudne, ale myślę  że nawet ktoś o słabej zręczności dałby sobie radę. Jak na Kirby’ego przystało, grafika jest bardzo kolorowa i  cukierkowa jak było np. w przypadku Mario Kart.  Nie powiem, gra nie należy do prostych. Nie mamy tu do czynienia z jedną różową kulką, lecz z czasem jej ilość dochodzi nawet do dziesięciu. Tak, tak operujemy dziesięcioma bohaterami! Równie, sprawnie operuje się jednym jak i dziesięcioma Kirby. Może ich być 2,3, 7,  w zależności jak się uzbiera, ale równocześnie biegną, atakują i skaczą. Czasem jeśli, któryś się zgubi trzeba po niego wrócić. Gdy chcemy coś przeskoczyć wystarczy nacisnąć dwa razy patykiem na nasze „bąbelki”, dostają one wtedy niebieską osłonę i można łatwo nimi sterować, poprzez ukazanie odpowiedniej trasy.

Po drugie:

Dlaczego dziesięcioma? O to krótka historia: W czasie podróży na wyspę Popopo, nasz Kirby uciął sobie drzemkę, a w tym samym czasie Necrodeus – lider Gangu Czaszek, zranił bohatera i podzielił go na dziesięć jego kopii. Ukradł dziewięć klonów  ruszając w świat by spełniać swoje niecne plany. Dziesiąty Kirby  który został  dostał pomoc gwiazdki w walce z szefem gangu. Stąd też w każdej planszy musimy zyskać odpowiednią liczbę Kirby’ich, by do niej wejść ( uzbierana odpowiednia liczba owoców-pasek mocy, daje nam jednego Kirbiego). Przy czym im więcej naszych „kuleczek”, tym łatwiej załatwić przeciwnika. Co do żywota „małego różowego bąbla” to może być dwukrotnie zaatakowany. Przy pierwszym ataku robi się niebieski, a przy drugim już dostaje skrzydełek i odlatuje jako duszek, ale! mamy „ale” ponieważ takiego duszka możemy uratować, skacząc do niego jednym z Kirby’ch, wtedy nasz nieboszczyk krzyczy: „Baju” i wraca do świata żywych.

Po trzecie:

Gra jest dość długa i trzeba poświęcić na nią troszkę czasu, posiada 5 światów i ogółem ma 47 poziomów. Każdy Level- świat, kończy się dość trudnym bossem. Przyznaje się. Nie doszłam do piątego świata, gdyż nie jestem w stanie uzbierać wystarczającej ilości medali jaką trzeba mieć aby odblokował się świat. Tak, oczywiście w grze są również do zbierania medale, poukrywane w różnych ciekawych miejscach, czasem nie do zobaczenia. Za medale odblokowują nam się mini gierki, odtwarzacz muzyki czy przypomnienie historii. Plansze są o różnorodne. Mamy wulkany, las, kosmos, gdzie na koniec lecimy statkiem kosmicznym lub  misje podwodne, a także trudne do przejścia ruchome budynki, które lecą w tą stronę, gdzie znajdują się Kirby. Trzeba mieć znaczną zręczność!

Kirby Mass Attack skierowane są do dzieci od lat trzech i to jest najśmieszniejsze. Nie  wyobrażam sobie siostrzeńca przy tej gierce, na początku gra się łatwo a potem zaczynają się schody i nie raz miałam ochotę rzucić DSem o ścianę😀.

Polecam każdemu tego Kirby’ego. To platformówka która wciąga, wkurza  i daje satysfakcje przy czym jest oryginalna. Jedna z najlepszych platformówek, w jakie grałam. Jeśli masz ochotę na słodką, miłą i trochę irytującą gierkę, przy której nie będziesz się nudzić, jest ona właśnie dla ciebie!

9/10 za to iż nie przeszłam piątego levelu, za moje brak cierpliwości do medali.

Na razie!!!

2 responses to “Różowe bąbelki, czyli Kirby Mass Attack!!! (Nintendo DS)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s