Gram na easy. Czyli spór, w którym nie ma wygranych.

 

Jak wiemy wszyscy od dawien dawna w grach video mamy dostępne trzy podstawowe tryby trudności. Normal, hard, easy. Wielu z nas niezależnie od tytułu od razu wybiera hard lub inny ulubiony tryb nie zastanawiając się długo. Oczywiście z wyborami jest jak z  polityką. Każdy wybiera swoją partie a potem wszyscy się hejtują mając swoje racje.  Czy jednak aby na pewno słuszne?

O graniu na easy słów kilka. 

Tak, zamierzam się tłumaczyć i wybielać dlaczego gram w większości gier na easy. Odpowiedź jest prosta. Bo lubię.  Jest jeszcze jedna, bo gra ma sprawiać mi przyjemność, a nie przysparzać problemów których i tak mamy mnóstwo w życiu. Problemy w szkole, pracy itp. po co więc nam kolejne przez które będziemy się złościć? Spędzam z grami na jakąkolwiek platformę od 30 minut do 2,3 godzin dziennie. Czy na prawdę ktoś z was w tym czasie miałby ochotę podenerwować się na jedną misje lub bossa? Zapewne tak. Zwolennicy Hard i Normal tak. Ja jednak nie, z powodów czysto rozrywkowych. Kiedyś będąc jeszcze malcem wręcz „modliłem się” by z jednym życiem przeskoczyć chmurkę w adventure island na nesa. Dziś jest to gra do której wracam i już nie wydaje mi się taka trudna, ale flustracje pamiętam. Nie pamiętam radości z tej gry (mimo ,że uważam ją za świetną). Kolejnym powodem jest właśnie ta miodność z płynnego przejścia rozgrywki, bez zatrzymywania się. Ile macie gier które rzuciliście w kąt tylko dlatego, że nie udało wam się ukończyć jakiejś misji? No właśnie. Ja również mam takich kilka i sama ta leniwa myśl ,że jest w tej grze miodność , ale trzeba przejść tą czy tamtą misję przyprawia mnie o ból głowy. Fakt, przyznaję są również takie tytuły w których lubię się pomęczyć (MGS, COD itp.) jednak jest to na zasadzie starcia się z legendą. To poprostu trzeba przejść. To i przechodzę.

Wszyscy z nas są trochę w trybie easy

Nie oszukujmy się. Doczekaliśmy się czasów w których napis Game Over wyróżnia grę na tyle, że mnie to przeraża. Pamiętam jakie było moje zdziwienie gdy po ograniu The Getaway na ps2 mogłem bez problemu kontynuować rozgrywkę bez ilości żyć. Wtedy poczułem, że nadchodzi nowa era. Gdzie ten spędzający mi sen z powiek napis stanie się ciekawostką na miarę rekliktu przeszłości. Słynne telewizyjne ” miał jeszcze 2 życie.” przestaje mieć znaczenie i przechodzi w groźniejsze stadium. Przecież 100 razy może powtórzyć tą misję póki jej nie ukończy. Dlatego też każdy z nas czy to na hard czy normal lub easy już powoli zachacza o tytułowy tryb. Różni się tylko tym że trudniej jest przeskoczyć z misji do misji gdyż poziomwrogów jest większy.

Wstydź się!

Nie zamierzam. Jak powiedziałem gram na easy bo czuje wygodę i przyjemność z rozgrywki móc się zatopić w tych kilku godzinach bez stresowej zabawy. Nie ma sensu się sprzeczać, że ktoś jest „lamusem” bo gra na easy. Wszyscy kochają gry, wszyscy grają w ten sam tytuł. Jedno co nas wyróżnia to to, że każdy ma inny sposób na to by go przeżyć.

10 responses to “Gram na easy. Czyli spór, w którym nie ma wygranych.

  1. Też jestem zwolennikiem grania w trybie easy ALE nowsze produkcje bywają za proste, np. Marvel Ultimate Alliance (pierwsza część) i robi się wtedy nudno. Na szczęście ze starociami tego problemu nie ma😀

    • No to dobrze wiedzieć że nie jest się samemu w graniu na easy. No cóż fakt jest dużo nowych gier które easy nie potrzebują. Np taki Star Wars Force unleashed itp. Są też takie które są easy same w sobie i nikomu to nie przeszkadza np. Kirby wszelkiej maści. Jak tam obcowanie z nesem?

      • no cóż pin connector jak mniemam odmawia posłuszeństwa. Czy jakaś inna przypadłość? W każdym razie najważniejsze że ogrywasz dobre 8bitówki. Podaj tytuły co konkretnie:) Bardzo mnie to ciekawi:P

      • Na razie to w nic ciekawego nie gram. Dostałem od znajomego klasyczne składanki (168 in 1 i Złotą Piątkę), ale te gry znam. Póki co na tapecie Wolverine (kiszka), Spider-man (kiszka), Toxic Crusaders (kiszka), Konami Wai Wai World (ciekawie tylko słabo u mnie ze znajomością japońskiego) i coś tam jeszcze. Pewnie na dniach na blogu będzie wpis na ten temat więc nie odkrywam wszystkich kart🙂

  2. Cóż „najlepsza rozrywka” jest gdy gramy na easy i mamy bug, przez którego nie da się przejść jednego z bosów – vide – Wiedźmin 2 na starszych maszynach🙂

  3. ja różnie – na ogół zaczynam na easy ale jeśli jest za łatwo, przerzucam się na normal czy hard😉. Zwykle jednak pozostaję w strefie easy… powód podobny: po cholerę się stresować? No i powód jeszcze ważniejszy: pogrywam sporadycznie, praca i tzw. życie nie pozwala na wiele, a taki styl grania wymusza nieco mniejszy nakład środków. Czasami odstępy pomiędzy kolejnymi starciami są na tyle długie, że na poziomie hard bym po prostu nie dał rady…

    poza tym: lubię się bawić. Najczęściej grywam w strategie i zawsze szukam rozwiązań wbrew standardom. Nie ma co się oszukiwać: ludzie grający na hardzie w strategie wcale nie myślą lepiej, po prostu szybciej klikają myszką. W takim starcrafcie np. w swoim czasie rankingi graczy uwzględniały np. info o ilości kliknięć myszy na sekundę czy inne takie.

    • No właśnie, nie grywam strategie i wszelkie rpgi to też trudno mi stwierdzić jaka jest różnica w poziomach trudności i bardzo mnie to ciekawi. No cóż wszelkie masterowanie trwa w momencie gdy jeszcze chodzi się do szkoły i nie ma większych zmartwień. Potem już niestety szara rzeczywistość. Nie oszukujmy się. Życie w Polsce jest sam w sobie HARDEM. Więc miejmy chwile wytchnienia… To też prawdą jest że granie na hardzie w gry z doskoku to strzał w stopę. Przechodzenie poziomu czy 2 przez tydzień jednak jest męczące. Pozdrawiam

  4. Hah, więc nie jestem jedyna! Mąż mój i szwagier, koledzy – śmieją się, że gram na easy, że cieniasze :<. Ja też nie lubię się stresować, a łatwo mnie do tego doprowadzić, ciepło mi się robi gdy moja postać ma spaść z mostu, a gdy coś mi nie wychodzi to tak jak wspomniałeś – rzucam w kąt. Także… Ja też gram na easy i się nie wstydzę tego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s